Magdalena Mortęska

m-magdalena-morteskamodlitwa-do-m-magdaleny-marteskiej

7 kwietnia 2016 roku w Lubawie
rozpoczął się proces beatyfikacyjny Matki Magdaleny Martęskiej

 

 

Dzieje życia

Pochodziła z rodziny senatorskiej. Ojciec jej, Melchior, był podkomorzym malborskim, matka, Elżbieta z Kostków, była siostrą biskupa chełmińskiego Piotra Kostki. Przez nią spokrewniona była z możnym rodem Kostków, w tym ze św. Stanisławem Kostką, choć było to dalsze pokrewieństwo.

Środowisko rodzinne było katolickie. Magdalenę wychowywała po śmierci matki ciotka, Magdalena nie uczyła się czytać ani pisać. Podczas pobytu w domu ciotki, pomagając służbie w przygotowaniu posiłku, wykłuła sobie prawe oko i do końca życia musiała chodzić z przepaską. Ciotka wychowywała ją w duchu surowości i religijności. Magdalena już ok. 13. roku życia złożyła prywatnie ślub czystości i myślała o wstąpieniu do klasztoru Benedyktynek w Chełmnie. Ojciec jednak sprowadził ją wkrótce po tym do domu i chciał wydać za mąż, ale napotkał opór. Wobec tego kazał córce mieszkać we dworze w rodowej wsi Mortęgi, podczas gdy sam stale przebywał na zamku starościńskim. Mimo zakazu ojca nauczyła się sama czytać i pisać. Jeden z dworzan ojca, chociaż nie było mu wolno, przywiózł jej z jarmarku książkę z kazaniami ks. Jakuba Wujka. Wobec niezłomnego postanowienia córki ojciec w końcu zgodził się na wstąpienie przez nią do klasztoru, ale nie do zrujnowanego Chełmna. Chciał, by posiadała ona osobny, prywatny majątek, jak to bywało w klasztorach, które nie przestrzegały reguły. Magdalena opierała się temu i chciała wstąpić do klasztoru w Chełmnie.

Rok po wstąpieniu do zakonu, bezpośrednio po odbyciu nowicjatu i złożeniu ślubów, została wybrana na ksienię, czyli najwyższą przełożoną klasztoru. Miała wówczas zaledwie 25 lat. Zajęła się od razu gorliwie odbudową życia zakonnego, gdyż klasztor chełmiński był prawie opustoszały – było wówczas tylko kilka starszych zakonnic, zaś w klasztorze Benedyktynek w Toruniu, którym Magdalena także od razu się zajęła, pozostała tylko jedna zakonnica. Wydarzenia te odbiły się głośnym echem w Polsce i dotarły aż do Rzymu. Po kilku latach oba te klasztory rozwijały się tak szybko, że m. Mortęska zaczęła wysyłać swoje siostry do innych klasztorów na terenie Polski, aby i tam zaprowadzić odnowione życie zakonne. Jej zasługą jest odnowienie zakonów nie tylko w Chełmnie i Toruniu, ale również w innych miejscowościach: w Żarnowcu, Nieświeżu, Bysławku, Poznaniu, Jarosławiu, Sandomierzu, Sierpcu, Drohiczynie, Radomiu, Łomży, Grudziądzu, Wilnie, Lwowie, Kownie, Mińsku, Smoleńsku, Orszy, Przemyślu i w Krożach. Do odnowionych przez nią klasztorów wstępowały panny z najzacniejszych rodów szlacheckich i magnackich.
Wystarała się także o założenie klasztoru Jezuitów w Toruniu, by mogli wspierać jej dzieło reformy, natomiast w Poznaniu dodatkowo powołała seminarium duchowne, które kształciło przyszłych kapelanów klasztornych. Kilka lat po rozpoczęciu dzieła reformy wystarała się w Rzymie o zatwierdzenie odnowionej reguły zakonnej, zmieniając zakon z kontemplacyjnego na nauczający. Od tej pory wszystkie klasztory reformy chełmińskiej miały stanowić osobną kongregację pod przewodnictwem ksieni chełmińskiej.

Znaczenie dzieła reformy

Zasługi m. Mortęskiej i jej znaczenie w Polsce epoki potrydenckiej były wielkie. Stworzyła ona kongregację zakonną, która zajmowała się wychowaniem dziewcząt. Renesans przyniósł potrzebę oświaty i kultury wśród kobiet. Najbogatsi mieli nauczycielki sprowadzane z zagranicy, a średnia szlachta i mieszczaństwo nie miały gdzie kształcić córek. Potrzebie tej zaradziła, tworząc kongregację o nowych zadaniach, nieznanych prawie w średniowieczu. Kierunek wychowania był przede wszystkim religijny i moralny. Uczono w szkołach Benedyktynek czytać, pisać i rachować oraz robót ręcznych. Kładziono nacisk na przyzwyczajenie do porządku. Wpajano zasady nowej duchowości potrydenckiej. Można powiedzieć, że podobnie jak jezuici – przez wychowanie młodzieży męskiej pochodzącej ze szlachty i mieszczaństwa – zapewnili w dużej mierze triumf reformy trydenckiej w Polsce, tak benedyktynki dokonały tego samego na polu wychowania kobiet.

Rozwój czci

Zmarła w opinii świętości. Opinia ta szerzyła się nie tylko wśród zakonnic, gdyż podzielali ją także jezuici. Za życia cenili wysoko m. Mortęską biskupi i nuncjusze papiescy za wskrzeszenie obserwancji zakonnej. Kult zaczął się zaraz po jej śmierci. Jezuita o. Brzechwa napisał żywot przeznaczony wyraźnie do przygotowania procesu beatyfikacyjnego. Ciało zostało uroczyście przeniesione do osobnego grobu w krypcie przed wielkim ołtarzem przy udziale jezuitów. Nieistniejący dziś „Modlitewnik panien benedyktynek”, który opisał ks. Pobłocki, zawierał modlitwy i litanie ku czci służebnicy Bożej Magdaleny Mortęskiej. Modlono się do niej w pokusach, szczególnie zaś gdy chodziło o poznanie ukrytych grzechów. W 1709 r. komisja biskupia zbadała ciało, które pozostało nieuszkodzone. Przebrano je w nowy habit. Aktu otwarcia grobu dokonał ks. Stanisław Hozjusz, wówczas kanonik włocławski i chełmiński, późniejszy biskup poznański. Proces nie był kontynuowany. W 1741 r. sprawiono nową trumnę i przeniesiono do wspólnej krypty zakonnic. Z chwilą kasaty klasztoru Benedyktynek w 1817 r. upadł kult, a ciało zostało przez ostatnie zakonnice ukryte tak, że nie można go było odnaleźć.

W klasztorze zamieszkały później siostry miłosierdzia. W 1881 r. przybyła do Chełmna s. Michalina Żemałkowska. Miała w nocy z 14 na 15 sierpnia i z 15 na 16 sierpnia sny, w których dowiedziała się, gdzie spoczywa zakonnica, której obraz wisi w chórze nad konfesjonałem. Był to portret m. Mortęskiej. O nazwisku jej ani o kulcie owa siostra nie wiedziała. Gdy wieść o tym dotarła do przełożonej i ks. Gustawa Pobłockiego, podjęto poszukiwania i znaleziono w krypcie poza murami kościoła trumnę, a w niej ciało w takim stanie, jak je opisali komisarze w 1709 r. Na trumnie umieszczona była data „1741” oraz inicjały „M. M. – X. K. C.” (Magdalena Mortęska Ksieni Klasztoru Chełmińskiego). Z rysów twarzy od razu poznano osobę z portretu na chórze. Ciało spoczywa w krypcie do dziś.

4 kwietnia 1953 r. komisja pod przewodnictwem ordynariusza diecezji chełmińskiej – bp. Kazimierza Józefa Kowalskiego dokonała otwarcia trumny i rekognicji ciała. Znaleziono ciało wysuszone, w stanie niezłym. Brakowało prawego oka (które wykłuła sobie w dzieciństwie). Z lewej strony na habicie były ślady pastorału ze srebra. Na trumnie obitej niebieską materią znajdowały się inicjały takie, jakie znalazł w 1881 r. ks. Pobłocki, wykonane z mosiężnych gwoździ. A rysy twarzy były takie jak na portrecie w chórze. Trumna została komisyjnie opisana i opieczętowana. Kult utrzymywał się w klasztorach Benedyktynek reformy chełmińskiej do ich kasaty. Wszędzie wieszano portrety fundatorki lub sprawiano nowe, malowane z domysłu, gdy dawne zaginęły. Kult utrzymywał się w nieskasowanym klasztorze wileńskim i odrodził w Chełmnie po znalezieniu ciała.

 wislanym_szlakiem

Pod koniec zeszłego roku (nakładem Wydawnictwa Instytutu Teologicznego Księży Misjonarzy, Kraków 2016), została wydana książka s. Małgorzaty Borkowskiej OSB poświęcone życiu i działalności Służebnicy Bożej Matki Magdaleny Mąrtęskiej pt.: „Wiślanym szlakiem. Opowieść o jednookiej ksieni Mortęskiej”.

W formie beletrystycznej, barwnym, stylizowanym na staropolski językiem, w ciepły, a nie rzadko humorystyczny sposób, siostra Małgorzata Borkowska opowiada o życiu Sługi Bożej, przybliżając jej osobę, działania, które podejmowała  i ducha czasów, w których żyła.

Aktualności

11 07/2017
Uroczystość Świętego Ojca Benedykta, Opata, Patrona Europy

 „Dwie są przyczyny, dla których pragniemy poważnej i cichej obecności św. Benedykta między nami. Jedną sprawą jest wiara, którą On wraz ze swym zakonem głosił....

czytaj więcej

29 06/2017
Spotkanie z Księdzem Biskupem Ordynariuszem

Życzenia Imieninowe dla Pasterza naszej Diecezji Jego Ekscelencji Księdza Biskupa Ordynariusza Piotra Libery   W dniu Imienin naszego Księdza Biskupa Ordynariusza składamy najserdeczniejsze życzenia i...

czytaj więcej

03 06/2017
Pani Milena Mierzejewska – Wasilewska

Odwiedziła nas dzisiaj pani Milena Mierzejewska – Wasilewska, która jestem doktorantką w Instytucie Nauk Historycznych na Wydziale Nauk Historycznych i Społecznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego...

czytaj więcej

03 05/2017
W 70 rocznicę przybycia sióstr benedyktynek do Sierpca

DRZEWO ŚCIĘTE NA NOWO WYRASTA „Drzewo ma jeszcze nadzieję, bo ścięte na nowo wyrasta, świeży pęd nie obumrze”. /Księga Hioba 14,7/   W dniu 3...

czytaj więcej

zobacz wszystkie

koszulki nba sklepkøb billige nba trøjerropa ciclismo barataoutlet abbigliamento ciclismoprofesjonalne stroje kolarskiewielerkleding outletbilliga cykelbyxorlevně cyklodresyBilliga Fotbollströjor Barn
Qualitywatcheshq.com - Swiss Replica Rolex Watches